środa, 15 kwietnia 2015

Liebster Blog Award

Wiosna wiosna... za oknem nie widać, ale w blogosferze się dzieje :)

Do Liebster Blog Award nominowała mnie Alicya Rivard, za co pięknie dziękuję. Może mój blog to już nie tylko marudzenie do szuflady ;)
Zasady tu zacytuję Alicyę:
LBA jest wirtualną nagrodą, rodzajem łańcuszka marketingowego oraz zabawy społecznościowej. Słowo "liebster" /niem./ oznacz tyle co najdroższy, ukochany, ceniony. Taka nominacja jest przyjmowana od innego blogera w ramach uznania za >dobrze wykonaną pracę< . Powinno się przyznawać ją takiemu blogowi, który ma mniejszą ilość obserwatorów. W pierwotnej wersji: blogom kilkuletnim z liczbą obserwatorów mniejszą niż 3 tys. (można nominować 5 blogów) oraz blogom nowym z liczbą obserwatorów mniejszą niż 200 (można nominować do 11 blogów). LBA ma więc za zdanie zaprezentować bloga w blogsferze.

Po otrzymaniu wyróżnienia należy podziękować osobie, która przyznała takie wyróżnienie oraz odpowiedzieć na pytania. Powinno się również umieści logo/nagrodę LBA w widocznym miejscu na blogu. Następnie należy stworzyć swoje 11 pytań i nominować kolejne blogi (informując o tym ich twórców). Oczywiście reguły te są umowne...



Alicya przygotowała 11 pytań, oto one:


1. Jaka postać literacka mogłaby być twoim awatarem?
Stephen Dedalus - mam duży sentyment do tej skonfliktowanej, poszukującej postaci.
2. Czy masz jakąś fobię? Jaką?
Bałbym się mieć fobie - to chyba fobiofobia?
3. Twoje ulubione miejsce pełne książek to?
Moja biblioteczka. W księgarni za bardzo sklepowo, w bibliotece za duży wybór, u siebie - wiem gdzie co jest, co jeszcze w kolejce, do czego można wrócić. No i mogę dowolnie przestawiać :)
4. Opowiedz o najstraszniejszej książce.
Najstraszniejsza - to z pewnością "Dziewczyna z sąsiedztwa" Ketchuma. Sięgnąłem po nią już po lekturze Eda Lee i spodziewałem się, ot, horroru, bardziej lub mniej strasznego, a poznałem grozę z najgłębszych zakamarków ludzkiego umysłu, gdzie czai się zło i brak jest granic. Wymagająca lektura, nieraz chciałem ją odłożyć, zwyczajnie po ludzku miałem dość. Najgorszy horror to nie jakieś potwory, apokalipsa itp., tylko (nie)ludzkie zachowania.
5. Czy uważasz, że groza ma swoje ambitne oblicze?
Ma, chociażby wspomniany powyżej Ketchum, bardzo poważnie podszedł do kwestii granic człowieczeństwa. Tego też chyba szukamy w grozie - linii między człowiekiem a potworem.
6. Bez jakiego pisarza nie możesz żyć?
Kiedyś miałem taką trójcę - Cortazar-Dick-Joyce. Cortazar nieco odszedł w niepamięć, Dick pozostaje ważny i jeśli znajdę czas może do niego wróce, ale Joyce przede wszystkim. Mistrz słowa, czarodziej różnorodności, zaklinacz historii, w nieustannym poszukiwaniu sensu. Lista "na bezludną wyspę" nie zamknęłaby się w jednej pozycji, ale Ulisses na pewno by na niej był. Z mniej oczywistych - Michał Choromański - nie czytałem jeszcze "Zazdrości i medycyny", ale "Głownictwo, moglitwa i praktykarze", "Kotły beethovenowskie", "Różowe krowy i szare scandalie", "W rzecz wstąpić" czy "Słowacki wysp tropikalnych" to prawdziwa uczta słowa.
7. Jaki horror/powieść grozy polecasz do przeczytania?
Skoro było już o Ketchumie, to poleciłbym Eda Lee - na początek "Sukkub". Mocne, obrzydliwe bizarro, od którego nie sposób się oderwać, bardzo dobrze zarysowana fabuła, ciekawa historia. I mnóstwo płynów ustrojowych, fetyszy i innych okropności.
8. Gdybyś musiał zostać potworem, jakiego byś wybrał?
Chyba którymś z mitologii Lovecrafta. Dopiero zgłębiam prozę Mistrza, ale jego podejście pełne tajemnicy do ukrytych potęg, wyobcowanych, zniekształconych i szalonych bogów jest porywające.
9.Czytasz powieści graficzne? Jeśli tak, to które z ostatnich wywarły na tobie największe wrażenie?
Nie. Nigdy nie wciągnąłem się w komiksy, a powieści graficzne to spory wydatek, zwłaszcza że światy Marvela i DC to potężna mitologia.
10. Najdziwniejsza lub najbardziej niepokojąca książka jak została przez ciebie przeczytana?
Ubik Ph. K. Dicka - do dziś dzierży palmę pierwszeństwa jeśli chodzi o oryginalność pomysłu, kalejdoskop dziwnych zdarzeń, odrealnienie otoczenia tak silne, że wyciąga swe macki po czytelnika, który niczego już nie jest pewien.
11. Gdyby istniała możliwość zmiany zakończenia jednej wybranej przez ciebie książki, to jaka by to była i co byś w nim zmodyfikował?
Nie wierzę w zmiany zakończeń, to chyba nawyk producentów ekranizujących książki, chcących pokazać swoją wyższość nad zamysłem autora. Jeśli autor coś napisał, to miał taki zamiar i basta.


1. Gdzie najczęściej czytasz?
2. Czy masz jakieś książki, które wyjątkowo długo czekają na półce na lekturę?
3. Czy bierzesz udział w wyzwaniach czytelniczych?
4. Jedna książka od deski do deski - czy kilka równolegle, naprzemiennie?
5. Notka - na świeżo po leturze, czy dojrzewa jak wino?
6. Czy wybierasz książkę po lekturze blurba i recenzji, spontanicznie po okładce, czy kierując się marką - autora, serii, wydawnictwa?
7. Czy masz książkę, do której wracasz, odczytujesz ją na nowo, smakujesz po latach?
8. Czy masz ulubionego autora?
9. Czytnik - czy używasz? Jeśli tak - czy na równych prawach z wersjami papierowymi?
10. Jak długa jest Twoja lista "do przeczytania"?
Nie spędzam wiele czasu czytając całego blogrolla, ale zawsze jest kilka blogów, na które patrzę częściej. Ciekaw jestem odpowiedzi:
Tramwaju nr 4
Notatnika Kulturalnego
Łowiska Książek
Księgola
Subiektywnie o książkach
Magicznego Swiata Książki


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz