czwartek, 25 lutego 2016

Order - Marcin Jamiołkowski


Autor: Marcin Jamiołkowski
Tytuł: Order
Wydawnictwo: Genius Creations
ISBN: 9788379950331
liczba stron: 250

Po drugą część przygód Herberta Kruka sięgnąłem niecierpliwie - tyle wątków czeka na wyjaśnienie. Czy je znalazłem? Na pewno ubawiłem się szukając.

Od wydarzeń na Kanonii minęło trochę czasu, Herbert próbuje się poskładać w całość i zorganizować otoczenie. Przeprowadza się w dość ciekawe miejsce, gdzie często pojawiają się Anka i Zezel, notorycznie redukujący zasoby żywieniowe maga.

Herbert poprzysiągł Schrodingerowi zemstę, ale poza tym nie szuka kłopotów - raczej to one znajdują jego. Znika nadany Warszawie Krzyż Virtuti Militari, który nie jest tylko orderem, ale i potężnym talizmanem. To oznacza, że nadciągają naprawdę duże kłopoty - a któż inny mógłby im poradzić, jeśli nie nasz krawiec - hobbysta? Tym bardziej teraz, gdy magia wróciła do metropolii, powodując zmiany zarówno w tkance miejskiej, jak i w podejściu władz.

Autor wyraźnie nabiera rozpędu, dialogi są przekomiczne, postaci otaczające Kruka pojawiają się częściej i intensywniej, dowiadujemy się też nieco w sprawie zagadkowej dłoni maga i implikacji jej pojawienia się. Ponownie spotykamy odrażających bazyliszków i tajemnicze Bractwo Miast o niewiadomej agendzie (mam jakieś niejasne podejrzenia, ciekawe czy słuszne).
Marcin Jamiołkowski znów żongluje legendami, realnymi wydarzeniami i postaciami z życia stolicy zgrabnie i zaskakująco wplatając je w fabułę. 
Kryminalna zagadka to zadanie nie tylko dla maga, więc pojawia się funkcjonariusz BORu - i tu nie obywa się bez paru dowcipów i zabawy konwencją twardziela. Oprócz niego znajdzie się i dama, nie zawsze w potrzebie. 
Wraz z rozwojem akcji, rozwija się i sama zagadka, motając i dodając nowe wątki. Nic tu nie jest pewne, ale nie ma czasu na zastanawianie się. Herbert stosuje tu więcej magii, co często mimo grozy sytuacji jest przekomiczne.
Czy wszystkie wątki się wyjaśniają? Niekoniecznie. Czasami odpowiedź przynosi kolejne pytania, a trop prowadzi w zupełnie innym, nieznanym kierunku. Innym razem - jak w przypadku zawartości rękawiczki maga - wyjaśnienie komplikuje jego sytuację i stawia w obliczu wątpliwości. Zostaje jeszcze Złota Kaczka...
Dużo humoru, wartkiej akcji, bystrych obserwacji życia Warszawy widocznych w przewijających się w tle obrazach. Świeża, pomysłowa magia i brawurowe plany. Urban fantasy na wysokim poziomie - cale szczęście, że na kolejny tom nie będzie trzeba za długo czekać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz