środa, 30 września 2015

Broadchurch - Erin Kelly

Autor: Erin Kelly
Tytuł: Broadchurch
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 9788308055885
liczba stron: 429

Kryminał na podstawie serialu - twarze aktorów spoglądają z okładki, niejako narzucając nam wyobrażenie postaci. Czy powieść adaptująca produkcję telewizyjną nie będzie brzmiała jak scenariusz?
Specjalnie powstrzymałem się od oglądania, żeby sięgnąć po obszerny tom.
Lektura wciągnęła niczym lotny piasek plaży pod klifem.












Małe miasteczko, szokująca zbrodnia i dwójka niedoskonałych śledczych w powieści opartej na fabule bijącego rekordy popularności i wyróżnionego Nagrodą BAFTA brytyjskiego serialu.


Broadchurch... Nikt tutaj nie zagląda przypadkiem. To senne nadmorskie miasteczko, które budzi się tylko w sezonie letnim, niespodziewanie staje się sceną brutalnego morderstwa. Nad brzegiem morza, nieopodal stromego klifu, znaleziono ciało jedenastoletniego Danny’ego Latimera. Społeczność jest wstrząśnięta i oczekuje szybkiego wykrycia sprawcy. Śledztwo prowadzą miejscowa sierżant Ellie Miller oraz nowo przybyły komisarz Alec Hardy przyjęty na stanowisko, na które miała awansować Ellie. Jednakże nie tylko jej urażona ambicja będzie zgrzytem w dochodzeniu. Obaj śledczy mają zupełnie odmienne podejście do sprawy. Ciepła i uczuciowa Ellie odbiera tę zbrodnię bardzo osobiście: zamordowany chłopiec był synem jej najlepszej przyjaciółki. Związana blisko z miejscową społecznością nie wierzy, by mordercą był ktoś z miasteczka. Szorstki i nieuprzejmy Alec podejrzewa każdego, nawet rodziców Danny’ego, i bez skutku powtarza Ellie, że nikomu nie można ufać. Największą nieufność w miasteczku budzi jednak on sam – owiany złą legendą nieudolnie poprowadzonego śledztwa w sprawie równie wstrząsającej zbrodni w Sandbrook.




Małe, turystyczne miasteczko w Wielkiej Brytanii - wymarzone miejsce na gęstą intrygę. Gdy ginie dziecko i każdy jest podejrzany, nieufność szybko zatacza kręgi w niewielkiej społeczności. Mieszkańców nadmorskiej miejscowości poznajemy przez pryzmat przesłuchań, poszukiwań sprawcy, ustalania alibi. Taką optykę uzupełnia specyficzny styl - czy to wynikający z pisania na podstawie serialu, czy zwyczajnie angielski - opisujący wydarzenia w uporczywym czasie teraźniejszym, co nadaje dużą dynamikę fabule. Podskórne napięcie każe nam zwracać uwagę na każdy szczegół, zachowanie, ślad. 
Mocnym elementem powieści są bohaterowie - para detektywów, połączona w niełatwy sposób okropnym dochodzeniem. Ona - miejscowa, on - Szkot owiany sławą. Trudne początki z czasem przechodzą w docieranie różnic i większą tolerancję zachowań - jest dla mnie bardzo ciekawy duet. Początkowo bowiem instynktownie akceptujemy Ellie, która chciałaby bronić ziomków, zaś Hardy'ego lubić się po prostu nie da, z jego oschłością, dziwactwami, brutalną szczerością i brakiem empatii - i oczywiście ta stara, źle poprowadzona sprawa. W miarę rozwoju fabuły widzimy, że ludzkie uczucia u Ellie są mało profesjonalne, Hardy jest świetnym gliną - a specyficzne zachowania nie są dziwactwami, kryją dużo tragiczniejsze tajemnice.
Sekrety i grzeszki odnajdujemy nie tylko u stróżów prawa - dramat matki chłopca widzimy oczami różnych postaci, a trupy skrywane w szafach zaczynają coraz silniej napierać na ich drzwi.
Żmudne śledztwo rzuca coraz to nowe podejrzenia, tropy nie zawsze prowadzą w dobrym kierunku, prasa nieomal rywalizuje z policją -  a w tak napiętej sytuacji ludzie mogą łatwo przekroczyć granicę.
Czytając nie znamy motywu - ciągle go szukamy, próbują domyślić się sprawcy. Jedyne co dostajemy, to kolejne tropy, komplikacje i emocje.
Emocje grają pierwsze skrzypce zwłaszcza w przypadku matki Danny'ego, Beth Latimer. Przeżycia kobiety towarzyszą nam niczym wyrzut sumienia przez całą książkę, przechodząc od czarnej rozpaczy, przez desperację, podejrzliwość, aż do strachu o przyszłość. Trudne chwile dodatkowo wzmacniają napięcia wewnątrz udręczonej rodziny, gdzie każdy przeżywa zagadkową śmierć na swój sposób. Nie tylko rodzina przechodzi z trudem przez to trzęsienie ziemi - w niewielkiej społeczności wbrew pozorom nie wiadomo wszystkiego o wszystkich, a podejrzliwy inspektor zwraca uwagę nawet na nietypowego pastora.
Fabuła wydaje się bardzo szczera i realistyczna - choćby ze względu na spostrzeżenia, które rzadko pojawiają się czy to w filmach, czy serialach. Takim elementem był dla mnie zbliżający się termin odwołania wezwanych posiłków, wyczerpywani się budżetu operacji i zakłopotanie kierownictwa brakiem postępów śledztwa. Zwyczajowo detektywi czy inspektorzy drążą śledztwo i wpadają na trop nagle, albo też snują błyskotliwą teorię i próbują ją udowodnić, czekając w międzyczasie na przeciągające się w czasie wyniki badań. Tu nie ma takiej dowolności - cierpliwość wyczerpuje się zarówno po stronie zwierzchników (wraz ze wspomnianym budżetem i zasobami ludzkimi), jak i po stronie mieszkańców, coraz bardziej niezadowolonych z opieszałości stróżów prawa i zmęczonych atmosferą podejrzliwości.
Postępująca entropia coraz silniej wpływa też na policjantów - Hardy z trudem sobie radzi, zmuszając organizm do działania, Ellie nieco porzuca sentymenty i działa bardziej profesjonalnie, ale nieliczne obiecujące tropy nie dają rozstrzygnięcia.
Zatracamy się na tym niewielkim terenie wokół klifu, przeżywamy dramaty mieszkańców, obraz odbija się przez pryzmat wielu ludzi - a gdzieś tam jest potencjalny sprawca. Przejścia w opisach są płynne, naturalne, nie rażą sztucznością czy nadmiernym nagromadzeniem wątków. Musiało to być sporym wyzwaniem dla tłumaczki, ale nie mogłem się do niczego przyczepić - nic dziwnego, skoro była nią, jak zauważyłem pod koniec lektury, Ałtorka "Dożywocia", Marta Kisiel - Małecka.
Każdy kryminał ma swoje zakończenie i rozwiązanie zagadki. Tutaj ujęcie osoby, która zamordowała Danny'ego nie jest takim teatralnym, poirotowskim zebraniem wszystkich w pokoju i wyjaśnieniu motywów. Odpowiedź zostawia nas w okrutnej, głuchej próżni, a gdy zaczynamy się koncentrować na pytanie "dlaczego?" - dostajemy dokładny, tragiczny opis. To jednak nie koniec, bo przecież życie toczy się dalej, a ludzie na tą wiadomość reagują w najróżniejszy sposób - i tego też się dowiadujemy, aż do reakcji fizjologicznych włącznie. Czy wyrwa w społeczności jej nie zniszczy? Czy Beth znajdzie ukojenie?

Warto się tego dowiedzieć i sięgnąć po klimatyczną powieść pełną napięcia i nieufności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz