piątek, 12 maja 2017

Doktor Jekyll i Mr Hyde - Robert Louis Stevenson

Po Snergu musiałem się otrząsnąć, a  że "Krzyk Persefony" do mnie nie trafił, sięgnąłem po klasykę, którą zapewne większość zna raczej z telewizji i kina, niż z samej powieści - a sam autor kojarzony jest raczej z przygodową "Wyspą skarbów".

Z ust Uttersona poznajemy relację z przedziwnej historii Doktora Jekylla. Utterson, spacerując z kuzynem Enfieldem, widzi przedziwny, mroczny dom, wyraźnie wyróżniający się na tle zadbanej ulicy. Kuzyn Richard opowiada mu dziwne i strasznezdarzenie, którego był świadkiem, a którego sprawca skrył się właśnie za tymi drzwiami.
To dopiero początek przedziwnej relacji o odrażającym Mr Hydzie - choć nie wiadomo, co tą odrazę powoduje.
Manichejska postać Jekylla i Hyde'a tak już wrosła w kulturę masową, że każdy zna motyw dobrego doktora i jego okrutnego, złego oblicza. Czytając znamy więc niejako ramy, w jakich będziemy się obracać. Zaskoczeniem dla mnie była tu forma - wszystko jest tu relacją, jeżeli nie z drugiej ręki, to spisaną w formie listu bądź spowiedzi.
Ciekawa jest też kumulująca się groza w postaci niepojętego zła, niezrozumiałego dla oświeconych, cywilizowanych ludzi. Hyde, czyli czyste zło wyekstrahowane z dwoistego Jekylla burzy normy, przekracza granice, ale jego witalność, swoboda i pewność siebie kusi i uzależnia doktora. Kulminacyjne wyznanie Jekylla, odkrywające szczegóły przemiany i obnażające potworną rzeczywistość - że obaj są tą samą osobą, jest okropne i nie do zniesienia dla racjonalnego umysłu. Nikt nie jest w stanie sobie tego wyobrazić, a tym bardziej się tego domyślić - stąd też wszelkie próby Uttersona i Lanyona, przyjaciół Jekylla, są skazane na porażkę. Jak próbować pomóc, skoro nie zna się natury problemu? Tymczasem on istnieje i poszerza swe działanie - co doprowadza do przerażenia kamerdynera Poole'a, służbę, nawet niegodziwa i obojętna wobec występku gosposia najęta do opieki nad mieszkaniem Hyde'a krzyczy z ulgą "Nareszcie na czymś wpadł!"
Dodatkowo piękny jest język, taki elegancki i dostojny. Niestety w tłumaczeniu pojawił się mój "ulubiony" CIĘŻKI ORZECH DO ZGRYZIENIA.
Wbrew okładce, niewielki tomik zawiera jeszcze opowiadanie "Hiena cmentarna", odkrywające mroczną tajemnicę z przeszłości, osnute wokół wątków kradzieży ciał z cmentarzy na potrzeby uczelni medycznych (co przybliżał m.in. film "Burke i Hare").

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz