wtorek, 10 kwietnia 2018

Mgły przeszłości. Kontynuacja historii Alazzy - Cezary Czyżewski

Autor: Cezary Czyżewski
Tytuł: Mgły przeszłości. Kontynuacja historii Alazzy
Wydawnictwo: MASZ
ISBN: 978-83-920564-3-0
liczba stron: 280

Jeżeli ktoś jeszcze nie poznał Alazzy, niech się koniecznie zaopatrzy - najlepiej w oba tomy! To jakieś zaprzeczenie reguły, bo po porywającej pierwszej części dostajemy jeszcze lepszą kontynuację. Już jutro premiera, więc zamawiajcie!
Stabilne życie z demonicą u boku? Nie brzmi to wiarygodnie, ale chyba tego chciałby Tadeusz. Niedoczekanie! Alazza znika w dziwnych okolicznościach, a fizyk pogrąża się w poszukiwaniach, zaczynając podążać za niebezpiecznymi magicznymi tropami. Do leśniczówki wraca też Roman - i nie jest szczęśliwy na widok tego, co zastał...
Cezary Czyżewski nie skupia się tylko na parze Tadeusz-Ala, co znacznie ubarwia powieść. Poza Romanem mamy przecież też Piotra - u którego zachodzi sporo zmian i zapadają ważne decyzje - i Roszczaka, który tym razem robi dużo lepsze wrażenie. Powracają Węgliszek i Smoluch, pojawia się też nowa postać, ale nie zdradzam szczegółów. Bardzo dobrym zabiegiem jest pewne przetasowanie bohaterów, lekka zmiana konfiguracji, która zmienia nieco - hmmm - optykę relacji i pozwala lepiej poznać zarówno policjantów, jak i demonicę. Postaci nie są statyczne, jak to ludzie (i nie tylko) zmieniają się i odkrywają nowe, nieznane oblicza.
Mgły przeszłości... Ala będzie musiała zmierzyć się z historią, by wykuwać swoją przyszłość. Jej podróż do źródeł nie będzie tu jednak jedynym wątkiem historycznym - inne tropy wiążą się z pewnym znanym wegetarianinem i abstynentem o charakterystycznym wąsie. To bardzo mnie ucieszyło, bo wątki ezoteryczne i magiczne w ideologii nazistowskiej są intrygujące (sporo o tym mówi książka "Szatan i swastyka", polecam mimo pewnej nienaukowości), a Autor umiejętnie wplótł je w historię i geografię Bydgoszczy i okolic. Nazistowskie tajemnice są głęboko osadzone w tajemniczym kompleksie, a krążąca wokół łysogłowa postać spowoduje sporo perturbacji.
Mamy tu też sporo konkretnego humoru, mrugającego do czytelnika odniesieniami do pewnych produkcji telewizyjnych - nieźle mnie rozbawiły. Nie jest to jednak kluczowy składnik fabuły, bo mamy tu do czynienia z rasowym thrillerem, gdzie akcja nie zwalnia tempa, stawiając nas zarówno przed zagadkami, jak i niebezpieczeństwami - niekoniecznie ze znanego nam świata. Nowi gracze spoza fizycznej rzeczywistości zmieniają trochę układ sił i wnoszą ciekawe zależności.
Rozłąka Alazzy i Tadeusza zasiewa też ziarno nadziei, bo potężny cliffhanger po dramatycznym i nakreślonym z rozmachem finale pozwala czekać na wiele kolejnych tomów przygód fizyka i demonicy. Nie wiem jak długo i intensywnie możnaby eksploatować legendy ziemi bydgoskiej, ale na pewno jeśli nie samo miasto, to i okolice przyniosą wiele inspiracji dla kolejnych przygód. Trzymam kciuki za Cezarego Czyżewskiego, bo bardzo leży mi ten humor i dystans, wyważenie racjonalizmu i elementów mistycznych, wartka akcja, postaci są z rodzaju tych, do których szybko się przywiązujemy i czekamy co się z nimi stanie. Zwłaszcza po takim zakończeniu!
Błogosławione kule... a gdzie Święty Granat Ręczny z Antiochii? ;)
Nie chcę zdradzać za wiele szczegółów, więc powiem tylko że nie sama Bydgoszcz odgrywa tu rolę, tropy prowadzą do wielu miast poza Polską.
Dodatkowo byłby to niezły materiał do ekranizacji, ale znając polskie seriale... lepiej nie. Zresztą niektóre sceny zepchnęłyby go do emisji w późnych godzinach nocnych. No, ale i ekranizacja Harry'ego Dresdena mimo bycia ciekawą samą w sobie dość znacząco odbiegała od pierwowzoru.
Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Autorowi i gorąco zachęcam do kupna - premiera już 11.04.2018.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz