wtorek, 3 października 2017

Okolica Strachu #6

Okolica Strachu - najnowszy numer już w drodze, a ja jeszcze nic nie napisałem o szóstym. Spieszę nadrobić zaległości.


Zawsze nastawiam się na opowiadania, ale przy numerze szóstym wiedziałem, że to publicystyka będzie górą i nie myliłem się.
Lekturę zacząłem - zamiast od wstępniaka Sebastiana - tekstem Marcina Knyszyńskiego, autora bloga Niekoniecznie jasno pisane, o twórczości Adama Wiśniewskiego - SNERGA. Już dla samego tego artykułu warto mieć "szóstkę" OLSa (a to przecież nie wszystko). Rzeczowo, szczegółowo o tropach, motywach, odniesieniach, założeniach teorii pisarza-naukowca, przy czym z dużym wyczuciem - dość detali by wytłumaczyć, i przedstawić, ale nie z dużo, by nie zdradzić całej fabuły. Bardzo udany tekst, oby takich więcej. A nazawa bloga w tym przypadku myli, bo pisane jasno i przejrzyście :)
Zaraz po nim zamieszczony jest komiks o wiedźmach, ciekawa historia i oryginalna kreska.
Przeskok do początku numeru daje nam "Nekromancję" Kennetha Granta, intrygujące opowiadanie, chociaż w totalny zachwyt bym nie wpadał.
Grzegorz Gajek - i tu mam problem. Pierwsze podejście do pisarza, po którego chciałem sięgnąć i chyba zawód. Dobry pomysł, ale opisanie całego oporu wobec islamizacji typowo sebixowym ujęciem patriotyzmu moim zdaniem trochę tchnie szablonem i podobnym uprzedzeniem, jakie wykorzystuje do opisu. Do tego narracja jakoś do mnie nie trafiła.
Dawid Kain - tu też pierwsza styczność, bo "Fobia" czeka na czytniku, ale przerażająco przytłączające i mroczne opowiadanie zostawia apetyt na dużo więcej i z pewnością po powieść sięgnę szbciej, niż zamierzałem
Krzysztof T. Zajas - toż to numer pierwszych spotkań ;) kolejne po utworze Kaina opowiadanie, które utkwiło w pamięci, zmywając ewentualne niezadowolenie  z innych. Zawiła historia, diabeł, magia, tajemnica. Tylko psa szkoda.
Kolejne jakoś nie zapadły mi w pamięci (może to kwestia czasu od lektury) - albo wręcz - jak w przypadku Gorączki - coś mi w nich nie grało, nie wiem, może nastrój.
Za to Tyszkowski uświadomił, że określenie demony wojny czasami trzeba brać bardziej dosłownie.

I znów wywiady i publicystyka:
wywiad z córką Andrzeja Kuryłowicza, którego wcześniej fragment czytałem na blogu
wywiad z Ketchumem, Mayesem, Moorem - to tak "jednym okiem", bo i Ketchuma aż tyle nie czytam, i aż tak się ekranizacjami nie pasjonuję
wywiad z Zenialem - ciekawa, artystyczna inicjatywa, skłaniająca do kopania w sieci za niesamowitymi dźwiękami

Olga z Wielkiego Buka o legendarnym psychiatryku - Bedlam, kawał rzetelnie przedstawionej historii odkłamujący mity
Dominik Łuszczyński ponownie o grozie w komiksach - o ile nie czytam komiksów, a do tych starych amerykańskich dostępu nie mam, to ciekawie się czyta historie, które dużo mówią o przenikaniu się obyczajowości i tych bardziej ekstremalnych obrzeży kultury
Simon Zack o nowym Obcym - przeczytałem, choć starego Obcego ledwie pamiętam, a na nowego nie mam ochoty - zawsze to jednak jakiś głos w dyskusji wychodzący ponad "słabe to panie" i nie nurzający się przesadnie w szczególikach znanych fanatykom
Jacek Radzymiński o prawdziwym archiwum X - bardzo ciekawy artykuł o prawdziwych badaczach zjawisk paranormalnych 
Lidia Urbańczyk-Tulik - akurat to ominąłem, bo z dziecięcą grozą styczności nie mam i mieć nie będę.

Bardzo różnorodny numer, dobre opowiadania, świetna publicystyka, dobrze że pojawiają się też wywiady. Profesjonalnie przygotowane czasopismo, które pokazuje, że horror to nie jakieś obrzeża, tylko ważny element kultury, podlegający naukowym badaniom i mieszczący w sobie poważne dyskusje i treści. Motto bloga, "Patrzymy na grozę bez mrugnięcia" jest tu bardzo na miejscu, bo czasopismo mierzy dużo wyżej, niż lekkie i humorystyczne rozmowy o b-klasowych "dziełach", z jakimi wielu ludzi nieobeznanych z tematyką kojarzy horror i grozę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz